http://zycieczestochowy.pl/gfx/cam/cam1.jpg
http://zycieczestochowy.pl/gfx/photos/banner_978/GJ_formaty_zycieczestochow_1000x70.png
16.03
Poczta żąda i ostrzega
http://zycieczestochowy.pl/gfx/photos/offer_64383/poczta-zada-i-ostrzega_1_1186679386153355.JPG

Po raz trzeci pracownicy Poczty Polskiej w Częstochowie podjęli akcję protestacyjną. Domagają się między innymi podwyżki wynagrodzeń, odtworzenia rezerwy chorobowo-urlopowej, przywrócenia premii czasowej oraz reorganizacji i zmniejszenie rejonów. Podobne pikiety odbywały się w całej Polsce.

W sumie - w czwartek, 16 marca - strajk odbywał się w dwudziestu miastach. Częstochowscy listonosze spotkali się punktualnie o godzinie 6.30 przed siedzibą poczty przy ulicy Orzechowskiego. Przeszli przez plac Rady Europy, aleją Wolności w kierunku drugiej alei, później skręcili w ulicę Śląską, zarobili krótki postój przy magistracie i wrócili na ulicę Orzechowskiego. - Mamy dość obietnic. Ciągle słyszymy, że nasza sytuacja się poprawi, a nie zmienia się nic. Dyrekcja ma pieniądze na nasze podwyżki jednak my ich nie widzimy. One giną w niewyjaśnionych okolicznościach - mówili protestujący.

Pracownicy Poczty Polskiej domagają się podwyżki wynagrodzenia zasadniczego o 1000 zł brutto, pensji nie mniejszej niż 3200 zł brutto dla pracowników eksploatacji, odtworzenia rezerwy chorobowo-urlopowej, przywrócenia premii czasowej oraz reorganizacji i zmniejszenie rejonów. - Chcemy też przywrócić dobre imię poczty. Wciąż brakuje rąk do pracy. Nikt nie chce do nas dołączyć. Nowi listonosze, nawet jeśli już są przyjmowani, to szybko rezygnują, bo dostają śmieszne pieniądze. Dlatego też są miasta i rejony, w których klienci po dwa tygodnie nie widzą listonoszy. Uważają oni, że ich lekceważymy, a tu się okazuje, że nasza obsada jest niewystarczająca. Zdarza się, że jesteśmy ściągani z urlopu - zaznacza pan Marek, jeden z inicjatorów akcji. - Wszyscy bez wyjątków pracujemy naprawdę ciężko - kierowcy, kasjerki, ekspedientki i wreszcie listonosze. Rejony tych ostatnich z roku na rok są coraz większe, torby cięższe... Tylko wypłata jest na tym samym poziomie. Ostatnią podwyżkę mieliśmy chyba w 2008 roku. Jeśli ktoś myśli, że pracujemy osiem godzin to jest w błędzie - dziewięć, dziesięć to na porządku dziennym. A, że mamy zadaniowy system pracy to za nadgodziny nie dostajemy żadnych pieniędzy - dodaje.

Pikieta odbyła się bez wsparcia "Solidarności". - Co ciekawe, w środę - na dzień przed pikietą - Poczta Polska poinformowała na swojej stronie internetowej o zmianach w systemie premiowania. Super! Troszczą się o nas? Tylko z pozoru, bo kilka dni przed pikietą docierały do nas sygnały, że jeśli weźmiemy udział w pikiecie, będą wyciągane konsekwencje służbowe. Jak zatem można wierzyć zapewnieniom zarządu? - podsumowują pracownicy.

Akcja zakończyła się tuż przed godziną 8.00, bo pomimo protestu, wszyscy pracownicy Poczty Polskiej pracowali normalnym trybem.

kg, zdj. kg
facebook
pogoda