http://zycieczestochowy.pl/gfx/cam/cam1.jpg
17.03
Zabytkowy tramwaj dla Pszczółek
http://zycieczestochowy.pl/gfx/photos/offer_64400/zabytkowy-tramwaj-dla-pszczolek_1_1686322111110324.JPG

- To był niesamowity dzień - komentowali podopieczni Świetlicy Integracyjnej "Pszczółki" tuż po wizycie w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Jeden z kierowców specjalnie dla nich zorganizował przejazd zabytkowym tramwajem.

Świetlica Integracyjna "Pszczółki" działa przy Polskim Komitecie Pomocy Społecznej ZM w Częstochowie. Prowadzi ją Dorota Jakiel. Placówka opiekuje się kilkunastoma osobami niepełnosprawnymi i zagrożonymi wykluczeniem społecznym. Podopieczny spotykają się przy Alei Pokoju 5. To tu rozwijają swoje umiejętności i pasje. Biorą udział w różnego rodzaju konkursach, uczestniczą w występach, jeżdżą na wycieczki...

Kilka dni temu gościli w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Jeden z kierowców specjalnie dla nich zorganizował przejazd zabytkowym tramwajem. Przy tej okazji podopieczni świetlicy mieli również możliwość zwiedzenia zajezdni. - Mam niepełnosprawną siostrę. Wiem, jak ważny jest fakt, aby takie osoby poczuły się wyjątkowo - mówi Andrzej Zembik, inicjator akcji. - Spójrzmy prawdzie w oczy, rzadko zdarza się, aby ktoś je docenił, czy też zrobił coś specjalnie dla nich. Owszem, są różnego rodzaju inicjatywy, ale zazwyczaj osoby niepełnosprawne są - brzydko mówiąc - na doczepkę. Postanowiłem więc zorganizować wydarzenie, w którym to one będą najważniejsze - tłumaczy. Specjalnie dla "Pszczółek" na tory wyjechał zabytkowy tramwaj. Ruszył spod siedziby MPK, dojechał do pętli przy Promenadzie i wrócił - bez zatrzymywania się na przystankach. Jedynymi pasażerami byli więc podopieczni świetlicy oraz przedstawiciele miejskiego przewoźnika. - Postawa mojego pracownika jest godna podziwu. Wzruszyłem się i postanowiłem włączyć się osobiście w tę inicjatywę - podkreślał Roman Bolczyk, prezes częstochowskiego MPK. - Takie sytuacje łapią za serce. To niewyobrażalne, ile radości może sprawić przejażdżka tramwajem, pobyt na myjni w zamkniętym autobusie czy zwiedzanie zajezdni. Patrząc na te uśmiechnięte twarze, można się wzruszyć. My sprawiliśmy radość "Pszczółkom", a oni nam. Moja córka zawsze powtarza: człowiek jest tyle wart, ile może dać drugiemu. Zaangażowanie moich pracowników w tę inicjatywę to potwierdza. Bezinteresowna pomoc ma sens. To naprawdę budujące - podsumowuje Roman Bolczyk.

Kierowca Andrzej Zembik nie zamierza poprzestać na tej jednej akcji. - W głowie mam jeszcze wiele pomysłów. W przyszłości więc przed "Pszczółkami" wiele atrakcji - zapowiada.

kg, zdj. kg
facebook
pogoda