http://zycieczestochowy.pl/gfx/cam/cam1.jpg
http://zycieczestochowy.pl/gfx/photos/banner_978/GJ_formaty_zycieczestochow_1000x70.png
31.03
Kosiniak-Kamysz: nie sądzę, żeby powstało województwo częstochowskie
http://zycieczestochowy.pl/gfx/photos/offer_64535/kosiniakkamysz-nie-sadze-zeby-powstalo-wojewodztwo-czestochowskie_1_2129680750153607.JPG

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego odwiedził region częstochowski. Pojawił się w Kłobucku, Myszkowie i Częstochowie. - Jesteśmy gotowi do wyborów, idziemy pod szyldem Polskiego Stronnictwa Ludowego we wszystkich województwach. Wszędzie, gdzie się da, będziemy chcieli wystawiać swoich kandydatów do powiatu i rady gminy - zapowiadał.

 

W Kłobucku Kosiniak-Kamysz spotkał się z samorządowcami i przedsiębiorcami tamtejszego regionu. W Myszkowie odwiedził firmę Sokpol. W Częstochowie natomiast najpierw pojawił się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. NMP, później spotkał się ze starostą częstochowskim, Krzysztofem Smelą oraz młodzieżą i zainteresowanymi osobami. - Wciąż słyszymy zapowiedzi dotyczące zmiany ordynacji wyborczej. Polskie Stronnictwo Ludowe nie zgadza się na ograniczanie roli suwerena - zaznaczał prezes PSL. - A ograniczaniem roli suwerena jest zabranie mu możliwości decydowania o tym, kto jest dobrym gospodarzem, a kto nie. Jesteśmy przeciwni kadencyjności, szczególnie w momencie, gdy to ma działać wstecz. To łamie konstytucję i ogranicza bierne prawo wyborcze. Gdyby intencją twórców konsytuacji i całego narodu, który ją przyjął, było ograniczenie kadencyjności w samorządzie to byłoby to wpisane do konsytuacji. Nie wolno, więc zmieniać tych zasad, bez zmiany konstytucji - mówił.

Kosiniak-Kamysz zaznaczał, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest gotowe do wyborów. - Wystartujemy we wszystkich województwach. Wszędzie, gdzie się da, będziemy chcieli wystawiać swoich kandydatów do powiatu i rady gminy. Jeżeli natomiast będą dobrzy kandydaci na prezydentów czy burmistrzów z innych partii to możemy szukać wspólnego porozumienia - podkreślał.

Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany o to, czy również w Częstochowie chcą wystawić swojego kandydata w walce o fotel prezydenta miasta. - Powiem coś niestandardowego dla szefów partii, które raczej ze sobą konkurują niż chwalą się wzajemnie. Mamy dobre zdanie na temat prezydenta Częstochowy, który nie jest przecież z ruchu ludowego, a z lewicowej formacji. My potrafimy docenić samorządowców, którzy są dobrzy. Trzy lata temu mieliśmy okazję wystawić swojego kandydata w walce o fotel prezydenta Częstochowy. Był nim Grzegorz Boski. W PSL-u zawsze te decyzje zapadają na poziomie struktur. To wspólnota lokalna zdecyduje, czy w kolejnych wyborach będziemy mieć swojego kandydata. Ja oczywiście do tego zachęcam. Chyba, że uda się wokół jeden osoby zgromadzić różne formacje polityczne. Warto też zastanowić się czy będzie tylko jedna tura wyborów. Jeśli tak to będzie rzeczywiście trzeba szukać wspólnego kandydata, reprezentanta kilki partii, który wygra z kandydatem PiS. Trzeba się jednoczyć, szukać porozumienia różnych środowisk - zaznaczał.

Podczas rozmowy z dziennikarzami poruszony został również temat województwa częstochowskiego. - Żadna ustawa dotycząca województwa częstochowskiego nie pojawiła się w sejmie. PiS ma samodzielną większość. Gdyby chciał je wprowadzić mógł to zrobić przez ostatnie 16-17 miesięcy. Potrafił zmieniać ustrój państwa ustawami, zmieniać trybunał konstytucyjny, dokonywać rewolucji w armii, czy mediach publicznych i służbach cywilnych. Złożył obietnicę dotyczącą powstania województwa częstochowskiego jednak zobaczymy, czy się z niej kiedykolwiek wiąże. Nie sądzę jednak, żeby PiS złoży ustawę, która spowoduje powstanie województwa częstochowskiego - podsumował.

 

Tuż po zakończonej konferencji prasowej odbyła się akcja "Drzewo dla Polski". Forum Młodych Ludowców wraz z prezesem PSL rozdawało częstochowianom sadzonki i zachęcało do sadzenia drzewek.

kg, zdj. kg
facebook
pogoda