Już niebawem ruszą w „Wielką Wyprawę”! [WYWIAD]

16.08.2022

Już niebawem ruszą w „Wielką Wyprawę”! [WYWIAD]

„Wielka Wyprawa” to akcja, która ma szczytny cel. Organizatorzy wydarzenia chcą pozyskać środki na wsparcie częstochowskiego domu dziecka, prowadzonego przez stowarzyszenie „AMICUS”. Uczestnicy wyprawy zamierzają przejechać 580 km w 6 dni! Wystartują 28 sierpnia z Częstochowy, by 2 września dotrzeć do Zamościa. O tym, skąd wziął się pomysł na zorganizowanie tego przedsięwzięcia i jak będzie wyglądała cała trasa rozmawiamy z Szymonem Woźniakiem, jednym z organizatorów.

Paula Nogaj: Skąd wziął się pomysł na zorganizowanie tej akcji i kto jest jej inicjatorem?

Szymon Ziółek: Pomaganie poprzez jazdę na rowerze jest połączeniem naszych dwóch wielkich pasji. Rower zawsze był nam bliski, a wyprawy na siodełku roweru najprzyjemniejsze i najciekawsze. Cała nasza trójka (organizatorów) jest i była zaangażowana w pomoc innym, czy to w formie wolontariatu czy pracy, wykształcenia. Ja studiuję psychologię, mój kolega Kuba jest opiekunem kolonijnym. Pierwsza edycja, którą organizował Kuba i Łukasz pokazała, że pasja może także służyć drugiemu człowiekowi, a co za tym idzie pomagać łącząc te dwa ważne dla nas aspekty życia. Motorem napędowym i trzonem organizacyjnym Wielkiej Wyprawy pozostają Kuba i Łukasz, to do nich dołączyłem podczas już drugiej edycji by razem stworzyć coś fantastycznego.

PN: Wielka Wyprawa to wydarzenie, które dosłownie będzie wielką wyprawą. Zamierzacie bowiem pokonać na rowerach prawie 600 km. Jak będzie wyglądała trasa i ile czasu zajmie wam jej pokonanie?

SZ: Będzie to prawdziwa wyprawa rowerowa! W spakowanych sakwach zabieramy wszystkie najważniejsze rzeczy, jakie mogą przydać się nam na trasie. Zakłada ona przejechanie dystansu ok. 580 km w 6 dni. Ruszamy w niedzielę 28 sierpnia o 10:00 z placu Biegańskiego. Tu zapraszamy wszystkich na Wielki Start, a chętnych – do przejechania z nami odcinka częstochowskiego. Odbędzie się on ulicami Częstochowy, a zakończy na granicy miasta w kierunku Olsztyna. Mamy zgodę samorządu na przejazd ulicami i obstawę policji! Serdecznie zapraszamy do udziału i wsparcia nas, a tak naprawdę dzieci z domu dziecka. Następnie pędzimy przez Jurę do Bydlina. Przemierzając wyżynę Krakowsko-Częstochowską dojedziemy do dawnej stolicy Polski. Kolejne przystanki to Szczucin. Dalej Sandomierz – miasto, o którym możecie przeczytać także na naszym profilu facebook, gdzie opisywaliśmy ciekawe miejsca na naszej trasie. Później odwiedzimy Ciosmy, gdzie znajduje się urocze gospodarstwo i agroturystyka. Ostatnim przystankiem jest Zamość, Miasto-twierdza, do którego planujemy dojechać 2 września. Przyjazd na miejsce planujemy ok. godz. 18:00. Dużo zależy od warunków, jakie będą nas czekać na drodze. Z pewnością trasa jest bogata w wiele atrakcji i uroczych zakamarków. Będzie to niezwykła przyjemność ją pokonać.

PN: Co w przypadku niesprzyjających warunków pogodowych? Jak będziecie sobie radzić?

SZ: Mówi się, że nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani… i tu w zależności od dyscypliny należy podać kto. Mam nadzieję, że zbliżająca się wielkimi krokami piękna polska jesień będzie dla nas łaskawa. W razie trudności mamy kurtki i peleryny, a też przerwa podczas największej ulewy może okazać się przydatna, by zregenerować siły.

PN: Jak wyglądała pierwsza edycja tego wydarzenia i ile uczestników wzięło w niej udział?

SZ: Pierwsza edycja była wyjątkowa! Moi koledzy przyjechali wówczas polskie wybrzeże od Świnoujścia do Trójmiasta! Przepiękna trasa, dużo wyjątkowych miejsc oraz dobrze przygotowane szlaki do turystyki rowerowej. Pierwsza edycja tego wydarzenia pozwoliła wesprzeć placówkę w Kiedrzynie kwotą blisko 8 tys. złotych, materiałami budowlanymi, książkami, a także niezbędnymi przedmiotami życia codziennego. Dzięki temu dom dziecka mógł również zostać wyremontowany. Był to ogromy sukces! Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które wsparły naszą akcję. Grupa uczestników była wówczas nieznacznie mniejsza, ale humor i frajda z jazdy w takim doborowym gronie na długo zapadła nam w pamięć.

PN: Jaką frekwencję przewidujecie w tym roku? Czy jeszcze można się zapisać, a jeżeli tak, to jakie warunki trzeba spełnić, by móc wyruszyć razem z wami?

SZ: Na Wielką Wyprawę wyrusza z nami 15 osób. Każda z nich by dołączyć do naszej drużyny musiała wpłacić kwotę 30 zł na rzecz dzieci z domu dziecka poprzez naszą zbiórkę i zgłosić się do nas. O przyjęciu decydowała kolejność zgłoszeń. Aktualnie lista uczestników jest zamknięta. Jednak serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych i spragnionych rowerowych atrakcji do wzięcia udziału w wydarzeniu towarzyszącym Wielkiej Wyprawie. Akcja nosi nazwę “Wkręć się w Pomaganie”!

PN: Na czym będzie ona polegać?

SZ: Zapraszamy wszystkich rowerzystów, amatorów, niedzielnych kolarzy i osoby, które poważniej myślą o swojej pasji do wzięcia udziału w tej akcji. Zadanie, jakie przed wami stoi to “kręcenie” kilometrów przez okres trwania naszej Wyprawy. Każdy przejechany kilometr powinien być udokumentowany za pomocą aplikacji rejestrującej aktywność i GPS. Dla najwytrwalszych uczestników oraz tych, którzy przejadą najwięcej kilometrów przygotowaliśmy bardzo atrakcyjne nagrody! Aby wziąć udział w akcji “Wkręć się w pomaganie” wystarczy mieć rower, telefon z aplikacją oraz wpłacić 30 zł na rzecz dzieci na zbiórkę – zrzutka.pl. Nie musicie wychodzić z domu ani pakować sakw – my to robimy. Wy. idąc na trening lub przejażdżkę, włączcie apkę i kręćcie z nami! Zapraszamy do wspólnego pomagania i zabawy!

PN: Cel „Wielkiej Wyprawy” jest bardzo szczytny. Cały dochód chcecie przekazać częstochowskiemu domowi dziecka, prowadzonego przez stowarzyszenie „AMICUS”. Co roku wspierają tę konkretną placówkę?

Jest to druga edycja Wielkiej Wyprawy, podczas której wspieramy właśnie dzieci z domu dziecka w Częstochowie. Wszystkie środki i prezenty, jakie podczas organizacji Wielkiej Wyprawy uda nam się zebrać trafiają w całości do domu dziecka. Tam już najlepiej będą też wiedzieć, jak je wykorzystać. Liczymy na to, że wszystkie akcje dodatkowe, takie jak licytacje, wydarzenia towarzyszące i konkursy pomnożą środki, jakie będziemy mogli w finale przekazać dzieciom.

PN: Czego możemy życzyć uczestnikom wyprawy?

Oby cała Polska o nas usłyszała i żeby po powrocie z wyprawy zobaczyć uśmiech na twarzach dzieci z domu dziecka. Trasa będzie piękna, a wszystkie sprawy organizacyjne z pewnością ułożą się nam tak, by bez trudności dojechać do mety w Zamościu. Serdecznie dziękuję za Państwa wsparcie i pozdrawiam wszystkich czytelników. Zapraszam także do współpracy i wsparcia naszej akcji.

PN: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

  • pn
Najnowsze artykuły